poniedziałek, 25 lutego 2013

trolololo 2


Pobódka godzina 11.40 obudzona przez mamę no cóż obudzić się z stanem podgorączkowym no to nie jest szczyt moich marzeń ale cóż zwlekłam się z łóżka i poszłam do kuchni po coś do jedzenia i tabletki gdy weszłam do pokoju dostałam sms od ilony za ile będę no tak teraz musiałam do niej zadzwonić i przeprosić że nie dam rady wpaść więc usiadłam na łóżku i włączyłam laptopa odpisałam dziewczyną to co ode mnie potrzebowały a potem poczytałam nowy rozdział w jednym z opowiadań które czytam , nawet nie wiem kiedy zrobiła się godzina 15 więc wstałam wręcz zczołgałam się z łóżka ubrałam się w dżinsy i niebieską bokserkę.

 No cóż trzeba było ogarnąć pokój zresztą nie tylko mój bo mojej siostry też bo po tym jak nocowała Laura (siostrzenica) to na prawdę musiałam tam posprzątać tak mineły kolejne 2 godziny cóż jak człowiek ma wolne to ten czas tak szybko leci potem .Wiecie potem obiadek a później znów podłączyłam telefon pod głośniki i puściłam na cały głos swoją playlistę i włączyłam laptopa popisałam z ludźmi no nie powiem potrafią poprawić humor i znalazłam nowego bloga z opowiadaniem o żużlu jak się okazało był można powiedzieć skonczony bo ostatni epilog był napisany wiec mogłam czytać nie myśląć że będę musiała czekać jakiś czas na kolejny rozdział a że było tam ok 50 rozdziałów więc zaczełam czytać no trzeba przyznać laska umie pisać a w międzyczasie włączyłam polsat bo leciał step up 3D gdy skończyłam czytać była już 2 w nocy co dziwne nawet nie byłam zmęczona ale mus to mus więc zrobiłam łóżko i położyłam się spać, a może jednak byłam zmęczona bo od razu zasnełam rano przebudziłam się gdy zadzwonił mój budzik o 9 rano czyli już była niedziela ale jakoś nie miałam zamiaru wstawać więc przytuliłam się do swojego pasa i przeleżałam tak do godziny 10.30 więc trzeba było wstać na śniadanko tsaa już po chwili dowiedziałam się że po południu jedziemy do dziadków "bardzo lubiłam " do nich jeździć po prostu cud miód malina jak to się mówi ale są tego plusy chociaż jeszcze nie wiem jakie ale są ogarnę to chyba w swoim czasie w telewizji leciała kolejna część o Buddym no cóż kocham takie filmy może dlatego że jestem pieprzoną romantycznką i cokolwiek leci co łapie za serducho to ja się wzruszam .


 A więc nastała godzina wyjazdu przez całą drogę słuchałam muzyki i cóż do dziadków wchodze jak do siebie bez pukania a ich zdziwienie jak weszłam było bezcenne , wiedziałam że kiedyś zaczną poruszać temat tego czy mam chłopaka i no ten czas nastał właśnie w tej chwili dziadek zaczoł się wypytywać czy kogoś mam i wgl a jak powiedziałam że nie to zaczoł swoje : " no gdybyś nie nosiła tych buciorów ( tak miał na myśli treki) to byś jakiegoś znalazła powinnaś nosić szpilki" na co ja palnełam " tak dziadek szpilki do tego miniówka i cały weekend impreza " na co on " no właśnie i wtedy byś w końcu kogoś miała " no ten człowiek doprowadza mnie do szaleństwa ale i tak w tym wyjeździe to nie było najgorsze potem mój ojciec musiał się pochwalić dziadkowi że jego córeczka będzie z nim chodziła na żużel nic by nie było w tym dziwnego ale po chwili wypalił no ja wiem czemu ona tak chce chodzić na żużel bo jeździ tam Wowa no po prostu mnie zamurowało i gdy się ocknełam zaczełam się na caaały głos śmiać i mu tłumacze " to że chciałam na prezentacji zrobić mu zdj nie oznaczało że dla siebie chciałam to zrobić dla koleżanki " i znów zaczełam się śmiać . Jeszcze trochę posiedzieliśmy i pojechaliśmy do kuzyna ok 20 byliśmy w domu ogarnełam się znów poczytałam jakiegoś bloga  chwila tv i poszłam spać :D


No to także wiecie koniec na teraz mojego paplania :D



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz